środa, 28 września 2011

czwartek, 22 września 2011

Grzeszę

15.00, czas na kawę, kusi mnie też ciastko, nasze ulubione, z Puglii.
A co tam, popełnianie małych grzeszków czasem chroni mnie przed popełnianiem wielkich przestępstw...

środa, 21 września 2011

Startujemy

Zaczynamy! Startujemy!
Będzie chaos.
Musi być chaos, skoro tyle chcę powiedzieć, a zaczynam dopiero dziś.
Ale zacząć nie było łatwo.
Tym razem tak oficjalnie, legalnie, bez ukrywania.
15:21, mam jeszcze kilka minut na pisanie.
Zacznę bardzo schematycznie, jak najprościej.
Dlaczego blog?
Bo jestem tu już od ponad pół roku, a nie dorobiłam się żadnej kawowej koleżanki.
Gdzie?
Włoskie miasteczko w regionie Emilia-Romagna, my już Romagna.
Dlaczego?
Mąż po kilku latach znoszenia 30 stopniowych mrozów w industrialnym mieście w południowej Polsce znajduje prace w Bologni. Następnego dnia po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi od pracodawcy wsiada do naszej kochanej czerwonej toyoty i jedzie do Rzymu do centrali firmy po odbiór wszelkich dokumentów. W listopadzie 2010 zaczyna nowy rozdział w swoim, przepraszam naszym życiu.
Co ze mną?
Ja i dwie nasze córki Starsza (5 lat) i Młodsza (1,5 roku) dobijamy do niego po kilku miesiącach.

Idę budzić Młodszą.